Czy banki oszukiwały sprzedając obligacje GetBack jako bezpieczną formę lokowania środków?

Jak uzasadniać rażąco niską cenę przed zamawiającym?
18 kwietnia 2018
Zmiany w oświadczeniach o zamiarze powierzenia pracy cudzoziemcom.
20 maja 2018

Sprawa spółki GetBack to gorący temat ostatnich dni i jak to zwykle bywa, gdy w grę wchodzą duże pieniądze, „winnych” zaistniałej sytuacji może być więcej, niż tylko przedmiotowa spółka. Przypomnijmy, aby pozyskać środki na prowadzenie działalności, spółka GetBack pożyczyła od inwestorów, w zamian za wyemitowane obligacje, blisko 2 miliardy złotych.

W połowie kwietnia br. dojść miało natomiast do wykupu pierwszych obligacji za cenę 10 milionów złotych, spółka jednakże na czas nie zgromadziła koniecznych środków i tym samym doszło jedynie do częściowego wykupu obligacji, a działalność spółki i jej przyszłość wywołała wzmożone zainteresowanie nie tylko samych obligatariuszy, lecz również Prokuratury Krajowej i Komisji Nadzoru Finansowego.

Pikanterii sprawie dodaje ponadto fakt, że w sprzedaż obligacji spółki GetBack zaangażowały się niektóre banki, automatycznie powstaje więc pytanie czy w takim razie banki oszukiwały swych klientów przy sprzedaży obligacji, świadomie wprowadzając ich w błąd?

Żeby zwiększyć sprzedaż obligacji spółki GetBack obligacje te przedstawiane były jako w pełni bezpieczny produkt, porównywany do lokaty bankowej, inwestor w żadnym wypadku nie mógł więc stracić, a jedynie zyskać, w końcu 5,5% procent zysku w skali roku brzmi bardzo kusząco i jeśli nie ma ryzyka to dlaczego nie zainwestować.

Problem polega jednakże na tym, że obligacje to nie lokata bankowa i inwestycja w obligacje zawsze wiąże się z ryzykiem, że jeśli firma emitująca obligacje popadnie w kłopoty finansowe to inwestor nie tylko nie zarobi, ale również straci zainwestowane pieniądze.

Przedstawiając więc obligacje spółki GetBack jako w pełni bezpieczny produkt i podkreślając, że z inwestycją nie wiąże się żadne ryzyko, mamy do czynienia z oczywistym oszustwem. Banki jednakże już teraz podkreślają, iż informowały o potencjalnym ryzyku i każdy klient zobowiązany został do podpisania oświadczenia, iż zdaje sobie sprawę, że inwestycja w obligacje to nie lokata i że w związku z tym ponosi ryzyko.

Odrębną natomiast kwestią od poinformowania o ryzyku związanym z nabyciem obligacji jest natomiast fakt, czy bank oferujący obligacje spółki GetBack wiedział o jej niewypłacalności, jeśli bowiem tak było, wówczas rozważyć można ewentualne roszczenia odszkodowawcze. W chwili obecnej ciężko jednakże jednoznacznie stwierdzić czy banki faktycznie dopuszczały się oszustwa, gdyż spółka nadal istnieje i funkcjonuje, lecz z całą pewnością ewentualne postępowania przeciwko bankom wcale proste nie będą.

POTRZEBUJESZ WSPARCIA W WALCJE Z INSTYTUCJĄ FINANSOWĄ – ZAPRASZAMY NA STRONĘ

http://www.sprawy-przeciwko-bankom.pl

W tym miejscu zwrócić uwagę należy, iż działalnością spółki GetBack zainteresowała się Prokuratura Krajowa oraz Komisja Nadzoru Finansowego, wskazuje się bowiem, że mogło dojść do popełnienia czynu z art. 100 ustawy o ofercie publicznej i warunkach wprowadzania instrumentów finansowych do zorganizowanego obrotu oraz o spółkach publicznych, który stanowi, że kto, będąc odpowiedzialnym za informacje zawarte w prospekcie emisyjnym lub innych dokumentach informacyjnych albo za inne informacje związane z ofertą publiczną lub dopuszczeniem, lub ubieganiem się o dopuszczenie papierów wartościowych lub innych instrumentów finansowych do obrotu na rynku regulowanym, podaje nieprawdziwe dane lub zataja prawdziwe dane, w istotny sposób wpływające na treść informacji, podlega grzywnie do 5 000 000 zł albo karze pozbawienia wolności od 6 miesięcy do lat 5, albo obu tym karom łącznie.

Tej samej karze podlega, kto dopuszcza się wskazanego czynu działając w imieniu lub w interesie osoby prawnej lub jednostki organizacyjnej nieposiadającej osobowości prawnej. Ponadto możliwe, że w przypadku działalności spółki doszło do manipulacji na rynku, a za ten czyn ustawa o obrocie instrumentami finansowymi przewiduje karę grzywny do 5 000 000 zł, karę pozbawienia wolności od 3 miesięcy do lat 5, albo obie kary łącznie. Z kolei osoba, która wchodzi w porozumienie z inną osobą mające na celu manipulację, podlega grzywnie do 2 000 000 zł.

Manipulacje na rynku mogą również zostać zakwalifikowane jako przestępstwo oszustwa, zgodnie bowiem z regulacjami Kodeksu karnego, kto, w celu osiągnięcia korzyści majątkowej, doprowadza inną osobę do niekorzystnego rozporządzenia własnym lub cudzym mieniem za pomocą wprowadzenia jej w błąd albo wyzyskania błędu lub niezdolności do należytego pojmowania przedsiębranego działania, podlega karze pozbawienia wolności od 6 miesięcy do lat 8.

W przypadku spółki GetBack możliwe jest wiele scenariuszy, może bowiem się okazać, że spółka pokona kryzys i będzie nadal funkcjonować, bądź jej działalność może zakończyć się „katastrofą” większą niż Amber Gold, na ten moment trudno jednakże jednoznacznie stwierdzić co się wydarzy i jaki obrót przybiorą sprawy. Niewątpliwie osoby, które zainwestowały w obligacje GetBack powinny z uwagą śledzić poczynania spółki, by w razie zaistnienia dalszych problemów podjąć w porę działania zmierzające do odzyskania zainwestowanych środków.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *