Unieważnienie postępowania z powodu nieprzedłużenia terminu składania ofert w związku ze zmianą SIWZ.

Czy warto skorzystać i ile kosztuje pomoc prawnika w ściąganiu zaległych należności?
3 czerwca 2018
Show all

„Postępowanie o udzielenie zamówienia, co do zasady, kończyć się powinno wyborem oferty najkorzystniejszej i zawarciem umowy o udzielenie zamówienia, a jego unieważnienie winno być jedynie wyjątkiem od tej zasady i jako takie, musi być ono dokonywane przez zamawiającego z należytą starannością. Staranność ta objawiać się powinna w pogłębionej analizie czynności podjętych w postępowaniu w kontekście zamiaru podjęcia decyzji o unieważnieniu postępowania, a jej wynikiem powinno być wyczerpujące uzasadnienie takiej decyzji, aby wykonawcy ubiegający się o udzielenie zamówienia mieli możliwość weryfikacji prawidłowości podjętej przez zamawiającego czynności unieważnienia postępowania”.

Zacytowana teza pochodzi z wyroku wydanego przez Krajową Izbę Odwoławczą w dniu 24 czerwca 2016 r., sygn. akt: KIO 967/16 i stanowi niejako potwierdzenie woli ustawodawcy, który enumeratywnie wymienił w ustawie okoliczności skutkujące unieważnieniem postępowania. Postępowanie zostanie więc unieważnione m.in. gdy obarczone jest niemożliwą do usunięcia wadą uniemożliwiającą zawarcie niepodlegającej unieważnieniu umowy w sprawie zamówienia publicznego, co to jednak oznacza w praktyce?

Pod pojęciem niemożliwej do usunięcia wady uniemożliwiającej zawarcie niepodlegającej unieważnieniu umowy w sprawie zamówienia publicznego kryje się każde uchybienie przepisom ustawy prawo zamówień publicznych, którego skutków nie można usunąć przy zastosowaniu procedur z nich wynikających. Musi to być przy tym uchybienie na tyle poważne, że zawarta w następstwie dotkniętej nim procedury umowa w sprawie zamówienia publicznego podlegałaby unieważnieniu.

W orzecznictwie Krajowej Izby Odwoławczej wskazuje się natomiast, że do unieważnienia postępowania powinno dojść w sytuacji nieprzedłużenia terminu składania ofert w związku ze zmianą specyfikacji istotnych warunków zamówienia.

Zgodnie bowiem z wyrokiem Krajowej Izby Odwoławczej z dnia 21 kwietnia 2011 r., sygn. akt: KIO 741/11: „Jeśli w wyniku zmiany treści specyfikacji istotnych warunków zamówienia niezbędny jest dodatkowy czas na wprowadzenie zmian w ofertach, zamawiający przedłuża termin składania ofert. Tym samym czas, o jaki zamawiający musi przedłużyć wyznaczony termin, ma umożliwić wykonawcom wprowadzenie zmian w ofertach, czyli można uznać go za odpowiednik kodeksowego terminu „odpowiedni” dla wprowadzenia zmian. Jeśli wyznaczony przez zamawiającego termin nie był „odpowiedni” – czy też (…) – nie spełniał wymogu „czasu niezbędnego na wprowadzenie zmian w ofertach”, to sytuacja ta w wyraźny i bezzasadny sposób utrudnia, jeśli nie uniemożliwia wykonawcom złożenie ofert, co stanowi podstawę do unieważnienia postępowania z powodu na podstawie art. 93 ust. 1 pkt 7 ustawy”.

W przedmiotowej sprawie Izba uznała, iż zamawiający naruszył dyspozycję art. 38 ust. 6 ustawy prawo zamówień publicznych, który stanowi, że jeżeli w wyniku zmiany treści specyfikacji istotnych warunków zamówienia nieprowadzącej do zmiany treści ogłoszenia o zamówieniu jest niezbędny dodatkowy czas na wprowadzenie zmian w ofertach, zamawiający przedłuża termin składania ofert i informuje o tym wykonawców, którym przekazano specyfikację istotnych warunków zamówienia, oraz zamieszcza informację na stronie internetowej, jeżeli specyfikacja istotnych warunków zamówienia jest udostępniana na tej stronie, bowiem zamawiający na dzień przed upływem terminu składania ofert zmienił specyfikację istotnych warunków zamówienia w zakresie mającym znaczący wpływ na sporządzenie oferty, a wyznaczony nowy termin składania ofert nie był odpowiedni, gdyż w został przesunięty tylko o jeden dzień w stosunku do pierwotnego.

Organ orzekający wskazał, iż naruszony przepis nie wyznacza konkretnych minimalnych terminów składania ofert po dokonanej zmianie, nie wskazuje nawet, że termin ten ma być „odpowiedni”, pozostawiając to uznaniu zamawiającego, włącznie ze stwierdzeniem, że jeśli zmiana jest dokonana w wystarczającym odstępie czasu od terminu składania ofert, nie musi on w ogóle tego terminu zmieniać.

Nie oznacza to jednak, że zamawiającemu pozostawiono zupełną swobodę określenia tego terminu. Przepis ten stanowi bowiem, iż jeśli w wyniku zmiany treści specyfikacji istotnych warunków zamówienia niezbędny jest dodatkowy czas na wprowadzenie zmian w ofertach, zamawiający przedłuża termin składania ofert – tym samym czas, o jaki zamawiający musi przedłużyć wyznaczony termin, ma umożliwić wykonawcom wprowadzenie zmian w ofertach, czyli można uznać go za odpowiednik Kodeksowego terminu „odpowiedni” dla wprowadzenia zmian.

W niniejszym stanie faktycznym Izba uznała, że wyznaczony przez zamawiającego termin nie był „odpowiedni” – czy też, jak stanowi ustawa Prawo zamówień publicznych – nie spełniał wymogu „czasu niezbędnego na wprowadzenie zmian w ofertach”, a sama sytuacja zmiany specyfikacji istotnych warunków zamówienia w zakresie mającym wpływ na sporządzenie ofert na dzień przed upływem terminu ich składania, z przedłużeniem tego terminu jedynie o jeden dzień, nie powinna była mieć miejsca w postępowaniu o udzielenie zamówienia publicznego, bowiem w wyraźny i bezzasadny sposób utrudnia, jeśli nie uniemożliwia wykonawcom złożenie ofert i to ofert poprawnych zarówno z punktu widzenia zgodności z wymaganiami zamawiającego, jak i rzetelnie wycenionych.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *